Farbowanie włosów


Znalezione obrazy dla zapytania: farbowane włosy kolorowe
Hejka Misie!
Postanowiłam, że w końcu stworzę posta na temat mojej historii farbowania włosów. Planuję następny post stworzyć o pielęgnacji włosów, farbowaniu i o farbach, które polecam.

Początek

Pierwszy raz włosy farbowałam w wieku 12 lat. Wtedy zaczęłam się moja 'faza' co do tego. Rok później 2 wieku 13 lat stwierdziłam, że rozjaśnię końcówki i zrobię ombre. Zrobiłam to nagle.Wiedziałam, że w szkole może się wiązać z konsekwencjami, ale u mnie akurat nic nie było takiego. Pół roku później rozjaśniłam grzywkę i troszkę na niej eksperymentowałam. Jak skończyłam 14 lat to dopiero rozpoczął się ciąg farbowania. Potrafiłam pofarbować włosy parę razy w miesiącu. Moje włosy miały po czasie okropną kondycje. W przeciągu prawie 12 miesięcy pofarbowałam włosy ok 14 razy. Oczywiście nie wszystkie farby były trwałe. Jak jedna farba się zmyła to od razu farbowałam kolejną. Miałam przyznać, że miałam prawie wszystkie odcienie tęczy na głowie. Raz miałam czerwone, raz niebieskie, a innym czasem różowe. Potrafiłam się farbować co chwilę. Aktualnie mam ombre, ale wczoraj pofarbowałam końcówki, tą rozjaśnioną część różową szamponetką.


Czym farbowałam

Farbowałam chyba każdą możliwą opcją. Pudrami, lakierami, bibułami, farbami.

Pudry

Znalezione obrazy dla zapytania puder kolorowy do włosów schwarzkopfZaczęłam wpierw farbować kolorowymi pudrami, które kupiłam w rossmanie. Bardzo mi się spodobały, ponieważ kolor było widać nawet na moich ciemnych włosach. Minusem było, że strasznie brudziły i bardzo szybko się zmywały. Ale fajne było to w nich, że jak chce się jakiś szalony kolor na imprezę to one są idealną opcją.


Kolorowe lakiery


Znalezione obrazy dla zapytania kolorowy lakier do włosów Następną rzezą którą farbowałam włosy, były kolorowe lakiery. Są one tak samo świetną i idealną rzeczą na jakieś imprezy. O tyle są lepsze od pudrów, że nie brudzą aż tak bardzo. Niektóre lakiery koloryzujące mają jednak tendencje do sklejania włosów, po czym włosy nie za ładnie wyglądają.



Joanna Hair Naturia Blond - Rozjaśniacz do całych włosów | Makeup.pl Rozjaśniacze

Kolejną rzeczą, którą zrobiłam to rozjaśniłam włosy. Przez to, że jestem dość ciemną brunetką to wyglądałam trochę jak kurczak. W 2019 roku dość dużo razy rozjaśniałam włosy bo ok. 5 razy. Niektóre rozjaśniacze mają dodatkowe odżywki po których włosy są mięciutkie, a niektóre ich nie posiadają. Jak rozjaśniałam całe włosy, a miałam je do ramion, to zeszły mi 2 opakowania.




Farby trwałe


Stwierdziłam, żę pofarbuję włosy farbą trwałą. Niestety farba się zmyła i zostałam przez to jakąś szatynką z szarymi pasemkami. W jesień pofarbowałam włosy na mój naturalny kolor, by trochę odpoczęły. Ta farba akurat się nie zmyła i nadal mam ją na włosach.




Szamponetki

Formą farbowania, która nie jest trwała, a się okazała świetna i cudowna, to są szamponetki. Krótko się trzymają bo od 4-8 myć. Często farbowałam nimi włosy ponieważ, nie są trudne w użyciu i robią naprawdę cudowny efekt, który kocham.
W internecie oraz w niektórych sklepach, można znaleźć szamponetki w kolorach różu, fioletu, zieleni oraz niebieskiego. Oczywiście nie są to wszystkie kolory. U mnie  mieście, w sklepach niestety nie ma szamponetek w takich kolorach.



Farby pół trwałe

Kolejnymi farbami, które uwielbiam i kocham, to są te pół trwałe, co trzymają się pewien czas. Są lepsze od szamponetek w tym, że trzymają się dłużej i potrafią dać lepszy kolor. Są w konsystencji takiej jak zwykłe farby, ale przy nich nie trzeba nic mieszać, bo wszystko jest już gotowe w tubce i wystarczy tylko wycisnąć.






Pianki

Przed ostatnią rzeczą, którą pofarbowałam włosy, to są pianki. Trzymają podobnie do farby pół trwałej i mają podobną game kolorystyczną. Ale są łatwiejsze w użyciu niż farby. W opakowaniu jest tylko puszka jak od dezodorantu z, której wyciska się kolorową piankę, by później nałożyć na włosy. Proste? Proste!





Bibuła

Ostatnią rzeczą jaką farbowałam włosy jest bibuła. Łatwa i fajna w użyciu, ale przy niej jest kilka minusów. Pierwszym jest to, że nie działa na wszystkich kolorach włosów. Kolor można zuważyć na blond włosach lub rozjaśnionych włosach. Drugim minusem jest to, że nie wszystkie kolory działają. Na jasnych włosach na pewno działają kolory takie jak: czerwony, różowy fioletowy. Poza tymi minusami bibuła to też fajna opcja, tylko delikatnie krócej trzyma od szamponetek.

I to już wszystkie opcje, którymi farbowałam włosy. Mam nadzieję, że tego typu post się wam spodobał:D Jeśli chcecie to następny post zrobię także związany z włosami, ale pielęgnacją farbowanych włosów. Na zdjęciach jest kilka przykładowych produktów, których używałam :33

❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤
Zachęcam do komentowania i obserwowania bloga. Jeśli chcecie mnie wesprzeć to podawajcie pomysły na kolejne posty w komentarzach. Dziękuję wszystkim osobą, które czytają i odwiedzają tego bloga :3

Komentarze

  1. Ja miałam chyba 13 lat jak dobrze pamiętam, teraz robię przerwę od farbowania.
    https://inspiracjepatrycjil.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja pierwszy raz farbowałam gdy miałam chyba 15-16 lat i to był czerwony kolor. Później czarny a na końcu blond i stwierdziłam KONIEC :D
    Fajny pościk

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty